Dlaczego kilkadziesiąt tysięcy ludzi wyszło na ulice?

Tysiące ludzi w Polsce obecnie niepokoi się tym, że obecny lub kolejny Rząd może spowodować zmiany, które mogą pozwolić na odejście od demokratycznego państwa prawa. O tym, że jest to możliwe, łatwo się przekonać obserwując sytuację w sąsiadujących z nami np. wschodzie krajach, gdzie demokracja jest tylko fasadowa, a swobody obywatelskie są ograniczane.

Szanuję demokratyczny wybrany Rząd i w żaden sposób nie podważam jego prawa do rządzenia, bez względu na to czy się z nim zgadzam czy nie. Demokracja polega na tym, że władze sprawują ludzie, którzy w demokratycznych wyborach zostali wybrani i mają do tego mandat. Mogą w granicach określonych konstytucją i z poszanowaniem praw mniejszości modyfikować rzeczywistość. Mandat społeczny do sprawowania władzy nie daje natomiast żadnemu Rządowi mandatu do odchodzenia od reguł demokratycznych i łamania prawa. Nie pozwala na to konstytucja, która została zatwierdzona przez Polaków w referendum. Nie możemy pozwolić by zapisy konstytucji były łamane.

Zdaję sobie sprawę, że w ostatnich dniach, Polska nie stała się jeszcze krajem totalitarnym. Nadal jesteśmy wolnym narodem i właśnie dlatego powinniśmy dołożyć wszelkich starań by tak pozostało. W demokracjach zachodnich naturalne jest, że gdy rządzący podejmują niepokojące działania ludzie organizują się i przeciwdziałają. W opinii wielu ekspertów i zdaniem tysięcy osób, które dołączają do Komitetu Obrony Demokracji, podejmowane na przełomie listopada i grudnia działania mogą być pierwszym krokiem do przekreślenia tej wielkiej nadziei na przyszłość jaką jest demokratyczne państwo prawa.

Swoje zaniepokojenie manifestują między innymi pracownicy naukowi Uniwestytetu Śląskiego, Uniwesytetu Jagielońskiego , Polska Akademia Nauk itd.

STANOWISKO PRACOWNIKÓW NAUKOWYCH Katowice, dnia 27 listopada 2015 r.

WYDZIAŁU PRAWA I ADMINISTRACJI

UNIWERSYTETU ŚLĄSKIEGO W KATOWICACH

w związku z łamaniem zasad demokratycznego państwa prawnego

My, niżej podpisani, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec aktów bezprecedensowego łamania podstawowych zasad Konstytucji RP przez większość parlamentarną oraz Prezydenta Rzeczypospolitej, w szczególności wobec nieuprawnionego wpływania na skład i niezależność Trybunału Konstytucyjnego, powołanego do ochrony wolności i praw obywatelskich przed nieusprawiedliwioną ingerencją ze strony władzy.

Niezależnie od zachodzących między nami naturalnych różnic poglądów politycznych, światopoglądowych i prawnych, jednomyślnie oświadczamy, powołując się na nasze wykształcenie prawnicze, że w naszej wspólnej ocenie wypowiedzi i działania przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, jakich byliśmy świadkami w ostatnim czasie, są nie do pogodzenia z obowiązującym porządkiem prawnym, z elementarnymi zasadami demokratycznego państwa prawnego, podziału władzy, niezawisłości sądownictwa oraz ustrojowych zasad ochrony konstytucyjnych wolności i praw obywatelskich.

Mając na względzie nadrzędną rangę Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zwracamy się z apelem do Prezydenta RP, posłów oraz ministrów, zwłaszcza z wykształceniem prawniczym, o zaniechanie dalszego podważania podstawowych zasad demokratycznego porządku prawnego, czego przykładem są słowa Prezydenta RP o „uwalnianiu wymiaru sprawiedliwości” od jego konstytucyjnych obowiązków w niezakończonych jeszcze postępowaniach karnych, łamanie standardów legislacyjnych, a nade wszystko uchwały o stwierdzeniu bezskuteczności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, podjęte bez podstaw prawnych. Akty te wskazują na gotowość świadomego i ostentacyjnego naruszania fundamentalnych zasad porządku prawnego w imię partykularnego i krótkowzrocznego interesu politycznego większości parlamentarnej. Budzi to nasz głęboki niepokój oraz determinuje do działania w obronie konstytucyjnych standardów demokratycznego państwa prawnego, stojących ponad czyjąkolwiek doraźną wolą polityczną.

W pełni popieramy uchwałę Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk z dnia 26 listopada 2015 r.

DList podpisało 139 osób związanych Uniwersytetem Śląskim